poniedziałek, 27 stycznia 2014

Harreh dla Mileny Wawer

Ufff....sprzątnąłem cały zlew. T.i. Chce mnie wykończyć. Przecież wie jak na mnie działa gdy w lato chodzi w kostiumie ...SAMYM KOSTIUMIE !
- T.i. Obiecałaś!!! Ja teraz potrzebuję i to bardzo
- Ale co misiu. Ręczniki i wanna!!! Łazienka to twój cel. Jesteś cały mokry.!!
- agrrrr.....ale potem
- taaaa.....
Poszedłem do tej głupiej łazienki no jak ona może ta t.i.
1h później
*oczami t.i.*
-Aaaa!!! - ktoś złapał mnie za biodra zimnymi rękami.- Boże Harry !!!
Wziął mnie na ręce i niósł do sypialni. Rzucił mnie na łóżko i zaczął mnie całować wszędzie. Dreszcze mnie przechodziły. Oparł się rękami nade mną i popatrzył mi w oczy
- Co jest?
- Harry wiem, że będzie ci ciężko, ale noszę w brzuchu małego Stylesa.
- To cudownie!!! Fantastycznie!!!! Ale czemu mi ma być ciężko...?!!!
Zaczęłam się głośno śmiać..
- T.i. !!!
- Gdy jest się w ciąży nie można TEGO robić !!!
- co? Ale jak to ? Nie dam rady ! Aż 9 miesięcy?!
- oj harry jakoś musisz - i wyszłam z pokoju zostawiając go tam z miną zbitego psa :D
Sorka że krótki ale no ok....

Imagin z Harry'm dla Patrycji Knieć i Mar ioli

GWIAZDKA!! Moja pierwsza z hazzą, ciekawe co to za niespodzianka, przez którą muszę siedzieć z i.t.p a nie z nim. Jesteśmy ze sobą już trzy lata... :) kocham go najbardziej na świecie to on wyciągnął mnie z narkomanii JESTEM MU DOZGONNIE WDZIĘCZNA <3 Teraz siedzę tu z i.t.p. Robi mi loki . Jest godzinka hm... 18 a ja mam na sobie czerwoną sukienkę szpile jak stąd do Krakowa!!! Makijaż jak na przyjęcie a przecież to miał być zwykły domowy wieczorek .... Ale Hazza lubi zaskakiwać...nie wiem o co chodzi
- T.i. Wychodź już bo się spóźnisz!!!
- Ok ok....dziękuję misiu - dałam jej buziaka w policzek <3 Znamy się od małego....kocham ją jak siostrę :)
* W naszym domu*
- Hej kochanie - stał tam.on w garniaku z muszką i bukietem czerwonych róż....mój ideał Szczerzył się tymi swoimi perełkami w buźce ..
-he....pocałował mnie tak, że zapomniałam na chwilę o bożym świecie....-mmmm....misiu
- potrafię być romantyczny. Chodź do stołu ....
Zobaczyłam naszą jadalnię całą w świeczkach i płatkach róż
Stałam z otwartą buzią... On podniósł poduszkę i rzucił w magnetofon tak, że muzyka zaczęła grać
- Mogę prosić panią do tańca?
- Pan? Zawsze
Tańczyliśmy w milczeniu patrząc sobie w oczy. Przypominałam sobie te nasze początki.... Kiedy tak się o mnie starał nic się nie zmieniło. :*
- misiu....chodźmy do stołu
Poszliśmy
2h później
Hah...ta kolacja bardzo pamiętna karmiliśmy się spaghetti tak by się pocałować jak w filmach!! Ohh....kocham go...
Teraz wydawał się zdenerwowany. Ręce mu się pociły, oczy powiększone....
- Harry wszystko ok??
On uklęknął i powiedział
-t.i. T.n. Czy chciałabyś uczynić mnie najszczęśliwszym chłopakiem świata i zostać panią t.i. Styles?? - wyjął pudełeczko z diamentowym pierścionkiem i popatrzył na mnie
- TAK TAK TAK I JESZCZE RAZ TAAAAK!!!! - rzuciłam mu się na szyjè i zaczęliśmy się całować !!! To najlepszy prezent świąteczny, który mogłam dostać. :D
Fajny??

Imagin z Niall'em smutny dla Zuzy Śledzińskiej

Szłam spokojnie do domu. Nareszcie weekend!! Byłam szczęśliwa, bo w domu czekał na mnie mój chłopak. Bardzo go kochałam był całym moim życiem. Nazywał się Niall...tak Niall Horan na pewno znasz go z gazet i internetu. Ale dla mnie to nie jest członek sławnego boysbandu to chłopak, który sprawia, że mam banana na twarzy, i dla którego zrobię wszystko!! Weszłam do domu. Przywitał mnie całując i przytulając. Byłam w niebie!!! Popołudnie płynęło szybko jedzenie....film...przytulanki i pocałunki...jedzenie...film...przytulanki i tak przez 5 godzin. Wreszcie stwierdziłam, że tak być nie może i chciałam wyjść na spacer, ale on się uparł więc wyszłam sama. Przez kokejne dwa tygodnie ciągle robił wszystko inaczej niż prosiłami wszystko mi na przekór, ciągle się kłóciliśmy. Wczoraj mnoe uderzył....tego było za wiele !! Mam go dość!!
6h później
-Hej skarbie
- Nie mów już tak do mnie !! - wrzasnęłam z łzami w oczach
- Znowu coś nie tak??
- To ty stwarzasz problemy tam gdzie ich nie ma Niall wczoraj mnie uderzyłeś jak śmiesz nazywać mnie swoim skarbem!?
- Ale dziś jest ta impreza tam będzie Barbara .... Ona mnie lubi musisz być chcę się przed nią popisać taką laską!
- Jeśli tak ci zależy to idz sam do tej Barbary!! Mało mnie to bo właśnie odchodzę! Zobaczymy jak sobie poradzisz!?
- No wkońcu ... Myślałam, że nigdy nie odejdziesz!!!...mam cię dość ja chcę imprez lasek alkoholu a nie ciebie, która trzyma mnie na smyczy i obserwuje każdy mój ruch :)
- CO!?!??? A ja cię tak kochałam byłeś moim światem każda część mojego ciała chciała być z tobą i przy tobie a ty tak poprostu mnie odpychasz - płakałam....tfuu RYCZAŁAM JAK BÓBR!! Jak on mógł? Spakuję się i wyjadę do mamy ZACZNĘ ŻYCIE NOWE BEZ NIEGO I JEGO WIELKIEGO SŁAWNEGO EGO!!
- Miłego dnia nialler !! - podbiegłam przytuliłam go po raz ostatni i wyszłam żeby więcej nie wrócić....
Fajny??

niedziela, 26 stycznia 2014

Część II

Ta będzie ciekawsza...jeśli czytacie komentujcie proszę ;)
Poczułam czyjeś usta na moich. Wzięłam wdech i otworzyłam oczy. Odrazu zobaczyłam wielkie zielone źrenice jakiegoś chłopaka
-Mówiłem, że usta-usta pomoże!- powiedział z satysfakcją
Wstałam i rozejrzałam się po pomieszczeniu...ZARAZ ZARAZ TO SZPITAL?!?
- Ygrhm..co ja tu robię? Co się stało? Kim ty jestes?! - wrzasnęłam.Okropnie kręciło mi się w głowie i dopiero powoli moje oczy zaczèły dobrze widzieć
- Ja ci ratujè życie a ty na mnie krzyczysz?-ze śmiechem powiedział "nieznajomy"- Zemdlałaś gdy zemdlała i.t.p., ale dzięki mojej zaradności wszystko już w porządku. Ja jestem Harry a ty jak masz na imię ślicznotko?
- Harry...po pierwsze WIELKIE DZIĘKUJĘ. Po drugie jestem t.i.
- Ładnie :) A możesz mi powiedzieć czemu cię tu wcześniej nie widziałam?
- Jestem na wakacjach :) Jestem z Polski a ty jesteś Harry Styles z One Direction? Jesteśmy fankami- powiedziałam razem z i.t.p. Dopiero teraz zobaczyłam, że też tu jest :D
- Miło mi - przytulił nas!!!!
-I.t.p...musimy siè zbierać ty wiesz!!...
- Tak, tak twój tatuś się martwi. Wiem, ale Harry może chciałbyś wpaść do nas, do hotelu?-powiedziała i.t.p.
- Ufff...już myślałem, że nie spytacie! Jasne! Może o 19? Wpadnę z chłopakami ok?
- Jasne! Adres to a.t.h. (adres twojego hotelu)
- Na pewno wpadniemy! Przygotujcie się na BIG MELANŻYK! :D
- Tak,tak Harry.... - powiedziałyśmy z politowaniem....
I jest!!! Pozdrawiam czytasz=komentujesz

sobota, 25 stycznia 2014

Część I

Postanowiłam już dziś dodać część pierwszą żebyście oceniły moje pisanie zapraszam do czytania
Był lipcowy poranek. Słońce świeciło nad całą Polską. Wstałam podekscytowana wylotem do londynu na wakacyjny tydzień z tatą. Byłam spakowana. I gotowa do wylotu. Z angielskiego miałam same szóstki więc nie potrzebowałam słowników. Koleżanka, z którą leciałam także była gotowa więc powiedziałyśmy tylko ,,JEDZIEMY DO LONDYNU" i zaczęłyśmy piszczeć.
6h później
Wykończone położyłyśmy się na łóżkach i zaczęłyśmy gadać jak chciałybyśmy spotkać naszych idoli czyli chłopaków z one direction. BYŁO ZABAWNIE!! Następne trzy dni pełne były zwiedzania i naszego marudzenia :). A czwartego dnia zdarzyło się TO...
*czwarty dzień*
Jak zwykle rano wyszłyśmy z i.t.p. Po bułki do miejscowej piekarni. Nagle z nią zaczęło się coś dziać . Najpierw zrobiła się czerwoną a potem upadła na ziemię. Zauważyłam, że na pogotowie dzwoni jakiś brunet, ale nie miałam czasu z nim gadać. Zaczęłam potrząsać i.t.p. i mówić jej imię, ale dalej miała zamknięte oczy. Byłam przerażona. Dalej słyszałam już tylko ambulans i, że ktoś wniósł mnie na wygodną kanapę...
Ciąg dalszy jutro pewnie wiecie kim jest owy brunet :D

Powitanie

No to tak w sprawach organizacyjnych blog jest dla wszystkich.Mam nadzieję, że wam się spodoba. Opowiadania i imaginy są dodawane przeze mnie o hazzie, ale jeśli ktoś życzy sobie z innym członkiem 1D to proszę pisać w komentarzach nie gryzę. <3
Hhahh... Ją nazywam się alexandra mam 13 lat lubię czytać i ogólnie polski :D lubię muzykę modę a głównie lubię się śmiać i spędzać czas z przyjaciółmi. Jestem harcerką i się z tego cieszę pozdrawiam a.